Start blog
nagwek_wyborczy

BLOG Magdy M

Gdzieżby tak bez wierzby?

Nie od dziś wiadomo, że porządna poezja powinna od razu budzić odpowiednie skojarzenia. Odpowiednie, czyli związane z polską wierzbą. Jednak dopiero teraz ktoś odważył się o tym głośno powiedzieć. Cóż, każdy wspomina na swój sposób Wisławę Szymborską, jednak wypowiedź jednej z posłanek PiS na temat wierzby z pewnością ucieszyłaby noblistkę, znaną przecież z poczucia humoru.
Więcej…
 

Idy marcowe

Właśnie zaczął się luty, a na ekrany naszych kin weszły Idy marcowe. Film George'a Clooneya opowiada o kulisach kampanii dwóch polityków partii demokratycznej, którzy walczą o nominację w wyścigu do Białego Domu. Czy przypadkiem jest, że film ukazał się w USA na rok przed wyborami prezydenckimi? Niezależnie od odpowiedzi, nie ma to większego znaczenia, ponieważ pokazuje mechanizmy, które mogą być aktualne o każdej porze i niemal pod każdą szerokością geograficzną.
Więcej…
 

Kultura przepraszania

Prezes PiS ponownie domaga się przeprosin. Tym razem - jak sam określa - takich z nisko pochyloną głową. Jarosław Kaczyński w nawoływaniu do przeprosin jest absolutnym liderem. Rzadko jednak precyzuje kto, kogo i za co miałby przepraszać. Bo czemu niby powodem do czyjegoś pokajania miałyby być ustalenia specjalistów z Krakowa, którzy odczytali zapisy z czarnych skrzynek TU-154? Zapisy, dodajmy, nie w pełni potwierdzające dotychczasową wersję, ale również jej nieprzeczące.
Więcej…
 

W oparach absurdu (i nie tylko)

Janusz Palikot znów prowokuje. Tym razem chce zapalić w Sejmie marihuanę. Jak powiada, chce sprawdzić czy działa ustawa, w myśl której prokurator może odstąpić od ścigania za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków. Poseł stąpa po kruchym lodzie, bo jeśli zostanie złapany na gorącym uczynku - nie skryje się za immunitetem. A co jeśli prokurator od ścigania nie odstąpi? Czy Palikot oznajmi wszem i wobec, że oto prawo nie działa? Być może, ale prokurator niczego nie musi. Zaś gdyby przewidywany tu scenariusz doszedł do skutku, poseł zbliżyłby się do niektórych obsesji innej części parlamentarnej opozycji.
Więcej…
 

4 minuty do północy

Nazwa Zegar zagłady brzmi cokolwiek demonicznie i przyprawia o gęsią skórkę. I takie ma chyba zadanie. Oto amerykańscy naukowcy, którzy od wielu lat w formie symbolicznego zegara pokazują zagrożenia ludzkości, przesunęli jego wskazówkę o kolejną minutę. Według nich jest obecnie godzina 11:56 i to za cztery symboliczne minuty nastąpi kres ludzkości.

Więcej…
 

Tuż przed wyrokiem

Już za chwilę Sąd Okręgowy w Warszawie ma ogłosić wyrok w procesie o wprowadzenie stanu wojennego. Wyrok, na który od lat czekają represjonowani przed trzydziestoma laty oraz ich rodziny. Czekają choćby na symboliczny wymiar kary. Trudno zaś zgadywać co kierowało redakcją telewizji TVP Info, która przed południem zaprosiła do swojego studia Jerzego Urbana, by ten wypowiedział się na temat procesu.
Więcej…
 

Dywagacje

Po wczorajszej tragedii na konferencji prasowej w poznańskiej prokuraturze przez telewizje przetaczają się armie komentatorów, analizujących stan psychiczny pułkownika Przybyła. Do internetu aż strach zaglądać, bo pewnie tam jest to podniesione do sześcianu.

Większość komentarzy utrzymana jest w tonie, który sugerowałby, że strzały na konferencjach prasowych są u nas czymś powszechnym. Wszyscy chcą za to wniknąć w głowę prokuratora i pozwalają sobie na teorię, że tak naprawdę nie chciał popełnić samobójstwa, zanim jeszcze cokolwiek zostało wyjaśnione.

Więcej…
 

Liczy się pomysł

Co roku jedna z pierwszych niedziel stycznia pokazuje nam jak bardzo pomysłowi potrafią być Polacy. Wystarczy spojrzeć na wystawione na licytacje przedmioty, z których pieniądze zasilają konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W Zielonej Górze na aukcję wystawiono stary socrealistyczny pomnik czerwonoarmisty, zdemontowany kilkanaście lat temu. Powszechne stało się licytowanie choćby stanowiska wójta lub burmistrza na jeden dzień czy nazwy własnej ulicy. Do tego dochodzą setki przedmiotów podarowanych przez znane osoby (w tym roku choćby czapka kapitana Wrony czy złamana tyczka Anny Rogowskiej).
Więcej…
 

O słowie na "s"

Informacją dnia w mediach staje się oto wieść, że jeden polityk drugiego polityka nazwał bardzo brzydkim słowem. Słowo co prawda nieparlamentarne, ale przecież nie w parlamencie użyte. Tylko co to za różnica, skoro później nie wiadomo skąd rodzą się pretensje o to, że państwowi urzędnicy powinni świecić przykładem, a sami używają słownictwa spod budki z piwem?
Więcej…
 
Strona 1 z 25